Oderwałam się od niego i wzięłam torbę.
-Ja Ci to oddam Harry.
Powiedziałam patrząc się przed siebie.
-Powiedziałam.nie musisz.
-Niech Ci będzie.
Przewróciłam oczami i Harry objął mnie w biodrach. Znów przyjemny dreszczyk.
-Nie jestem już na ciebie zła.
Szepnęłam mu do ucha a Harry bardziej się uśmiechnął. Pojawiły się słodkie dwa dołeczki. Zaczęłam bodziać jednego a Harry zaczął się śmieć. Szybko zjawiliśmy się w domu. Z Harry'm weszliśmy do niego objęci..''Wyrwałam'' mu się i poszłam do swojego pokoju. Położyłam rzeczy na łóżku i zeszłam na dół. Weszłam do salonu gdzie chłopacy siedzą. Usiadłam koło Liam'a. Wiem że on mi nic nie zrobi,chociaż on tez ma czasem napady ''głupawki''.
-Co oglądacie?
Zapytałam się i spojrzałam na każdego po kolei.
-Nie wiemy.Wybierz coś.
Powiedział Louis i wskazał na regał płyt DVD. Podeszłam do niego i usiadłam na podłodze.Ten regał jest on podłogi do sufitu. W oczy wpadła mi płyta z napisem Titanic. Otworzyłam ją i upewniłam się czy jest w niej płyta i czy z napisem Tytanic.
-Tytanic!
Krzyknęłam wstając.
-O nie.Dziewczyno będę płakał przez Ciebie.
\Powiedział Zyan uśmiechając się.
-Czekajcie.
Pobiegłam do swojego pokoju i wzięłam 4 paczki chusteczek. Szybko zeszłam i rzuciłam Zayn'owi i się zaśmiałam. Sobie położyłam na udach i wygodnie się u cedziłam. Już zaczął się.
...
Płaczę jak małe dziecko. Liam mnie zauważył.
-Ej co jest?
Zapytał się.
-To,to jest takie piękne.
Wydukałam i padłam jeszcze większemu płaczu. Liam wstał i poszedł dla mnie chyba po kolejna paczkę chusteczek.
-Dzięki.
Powiedziałam półszeptem biorąc ją. Nagle koło mnie zjawił się Harry. Uśmiechnęłam się do niego a on odwzajemnił gest.
-Taka ostra a wrażliwa jak cholera.
Wyszeptał mi do ucha Harry,bardziej mnie tym podniecając.
...
Nie mogę się skupić na filmie. Ciągle zerkam na Harry'ego. Obejrzałam wzrokiem pomieszczenie. Jestem sama z Harry'm. No i Niall siedzi na podłodze. Po chwili wszedł Liam i wyciągnął siłą z pokoju. Zaczęłam się śmiać. Wstałam i chciałam iść ale Harry złapał mnie za rękę i wylądowałam na jego kolanach. Nasze twarze dzielą milimetry. Harry ''utknął'' w moich oczach a ja w jego. Wiem że to dziwne. Kocham Harry'ego ale chcę pożyczyć wolnością. Teraz można pomyśleć że go nie kocham,ale kocham. Harry chciał mnie pocałować. Ja przekręciłam głowę i poszłam na górę z kieszeniami wypełnionymi chusteczkami. Wiem że go to zabolało i mnie też. Usiadłam na łóżku i doładowałam sobie telefon o Riccki do mnie dzwonił.
''Jak tam?Słyszałem że chodzisz z Harry'm Styles'em?:D'' -R
''A chodzę,chodzę.A co zazdrosny?:P''-J
''Co ty!Jestem zadowolony że jesteś szczęśliwa.Brak mi Ciebie...:(''-R
''Oooo.Mi tez Cb brak ale wiesz obowiązki.Kiedy się spotkamy.:)''-J
Rzuciłam telefon na łózko i usiadłam na podłodze podpierając się o łóżko. Co ja sobie wyobrażam?Skrzywdziłam go!Jestem głupi i naiwna. Nie wiem czemu naiwna,a le no naiwna! Spojrzałam na zegarek w telefonie. Zaraz chłopacy będą iść na lotnisko.
-Choć z nami na lotnisko.Musisz się czul pocałować z księciem.
Powiedział Liam wchodząc do mego pokoju. Wstałam i zdjęłam z siebie ciuchy. Zostałam w samej bieliżnie. Poszłam do garderoby i założyłam t-shirt napisem Kiss Me na to czarny sweterek rozpinany i czarne rurki. Kozaki,kurtkę i arafatkę na dole założę,bo tam są. Zrobiłam ładny makijaż i wziełam torebke.Do której wsadziłam chusteczki,kosmetyczkę,telefon,portfel. Zeszłam do chłopaków. Czekają ubrani. Założyłam arafatkę,kozaki i kurtkę. N to przepasanoł torbę. Wyslziśmy w ciszy.
-Wiem ż ejesteście na siebie źli,ale złapcie się za ręke,uśmiech i zadowoleni.
Wyszeptał mi nPaul do ucha.
-Za to mi płacicie.
Też mu szepnęłam i uśmiechałam się i złapałam Harry'ego za rękę.
poniedziałek, 31 grudnia 2012
niedziela, 23 grudnia 2012
#.6.
-Harry przykro mi.
Powiedział Louis i przytulił się do mnie.
-Wiem muszę jej dawać jakieś znani,ale wszystko spieprzyłem w sklepie.
-Uwierz w siebie.
Powiedział Lou i wyszedł z mojego pokoju. Dam radę,muszę. Położyłem się na moim łózko i zasnąłem.
Oczami Vicky.
Obudziłam się i spojrzałam się na Mulata. Wiem że źle robię. Czemu czuję naleśniki? Może oni wrócili.
-Zayn.
Zaczęłam szturchać Zayn'a i mówić jego imię.
-Okey już nie śpię.Coś się stało?
-Lepsze czy gorsze?
-Gorsze.
Odpowiedział z zapytaniem.
-Wiem że źle robię ale nie mogę z tobą być. Ciesze się że zrobiłam to z tobą, ale ja kocham bardziej Harry'ego.
-Rozumiem a lepsze?
-Chłopacy wrócili.
-Naprawdę? A no tak czuć naleśniki to Liam.
-Okey.
Zayn pocałował mnie chyba ostatni raz mocno i zachłannie i długo. Wzięłam prysznic po mnie Zayn i ubrałam się w czarna bejsbolówkę,biała bluzkę, czarne rurki i białe vansy. Do tego pomalowałam rzęsy czarnym tuszem i nałożyłam fluid na twarz. Okey wszystko gra. Zeszłam powoli na dół. Weszłam do kuchni i wzięłam szklankę i wlałam sobie wody z kranu.
-Możesz wsiąść nie jestem na ciebie zły.
-Okey.
Powiedziałam i wzięłam dwa naleśniki do ręki i poszłam do swojego pokoju, Zamknęłam go na klucz. Wzięłam moją ulubiona książkę i zaczęłam czytać. Naleśniki dobre były ale starczy mi już.
...
Tak się zachłonełam w tej książce że nie zauważyłam a jest już 15. Ale skończyłam ją czytać. Wzięłam 200 funtów i wyszłam z mieszkania narzucając na siebie cienką kurtkę. Blask fleszy całkowicie mnie oślepił. O mało co nie zleciałam ale ktoś mnie złapał.
-Nie bój się kochanie
Usłyszałem ten zniewalający głos. Uśmiechnęłam się do niego i Harry pomógł mi stanąć na równe nogi. Złapał mnie za rękę i poszliśmy dalej.
-Nie musiałeś.
Powiedziałam.
-Wiem ale chciałem.
-Niech ci będzie.
Odpowiedziałam i weszliśmy do sklepu. Puściłam jego dłoń i wzięłam koszyk. Szybko poszłam do regału z kosmetykami. Wzięłam płyn do demakijażu, puder do jasnej cery i waciki. Dalej wzięłam doładowanie za 50 funtów i poszłam do kasy.
-120 funtów.
Powiedziała kasjerka już chciałam podać jak Harry dał należną sumę. Spojrzałam się na niego krzywo.
-jesteś moją dziewczyną nie pozwolę ci płacić jak jestem z tobą.
Uśmiechnął się słodko i wtopił się w moje usta. Czuje się jak w niebie. Kocham go.
Od dzisiaj będą troszkę krótszę rozdziały.
Myślę że podoba wam się.
2 komentarze_= next
-Możesz wsiąść nie jestem na ciebie zły.
-Okey.
Powiedziałam i wzięłam dwa naleśniki do ręki i poszłam do swojego pokoju, Zamknęłam go na klucz. Wzięłam moją ulubiona książkę i zaczęłam czytać. Naleśniki dobre były ale starczy mi już.
...
Tak się zachłonełam w tej książce że nie zauważyłam a jest już 15. Ale skończyłam ją czytać. Wzięłam 200 funtów i wyszłam z mieszkania narzucając na siebie cienką kurtkę. Blask fleszy całkowicie mnie oślepił. O mało co nie zleciałam ale ktoś mnie złapał.
-Nie bój się kochanie
Usłyszałem ten zniewalający głos. Uśmiechnęłam się do niego i Harry pomógł mi stanąć na równe nogi. Złapał mnie za rękę i poszliśmy dalej.
-Nie musiałeś.
Powiedziałam.
-Wiem ale chciałem.
-Niech ci będzie.
Odpowiedziałam i weszliśmy do sklepu. Puściłam jego dłoń i wzięłam koszyk. Szybko poszłam do regału z kosmetykami. Wzięłam płyn do demakijażu, puder do jasnej cery i waciki. Dalej wzięłam doładowanie za 50 funtów i poszłam do kasy.
-120 funtów.
Powiedziała kasjerka już chciałam podać jak Harry dał należną sumę. Spojrzałam się na niego krzywo.
-jesteś moją dziewczyną nie pozwolę ci płacić jak jestem z tobą.
Uśmiechnął się słodko i wtopił się w moje usta. Czuje się jak w niebie. Kocham go.
Od dzisiaj będą troszkę krótszę rozdziały.
Myślę że podoba wam się.
2 komentarze_= next
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)