wtorek, 16 października 2012

#.4.

-Dzisiaj idziesz z nami na koncert wiesz?
-pamiętam.Nie martw się,mam dobra pamięć.
Nawet nie zauważyłam a byliśmy już w domu.
-Vicky szykuj się musisz wyglądać zajebiście przy Harry'm.
Powiedział Louis ze śmiechem.
-Ale co ja mam ubrac?Nie znam się.
-Ty się nie znasz ciekawe,choć.
Powiedział Louis i złapał mnie za reke. Doslziśmy do jego pokoju. patrze się na niego z zn akim zapytania a on ma ciągle uśmiech na twaerzy. Wiedziałem że to powiesz i kupiłem ci coś. Pokazał mi szliczną niebieską suknieke i do tego moje niebieskie szpilki.
-Wow.
-A i jeszcze to.
Podał mi czarną koronkową bieliznę. Stanik i słodziutki majtki. Oczywiście moje.
-Pozwoliłem sobie pogrzebać w twoich rzeczach.
-ty to się znasz.
-A na żeńskiej bieliźnie najbardziej.
Powiedział i się zaśmiał ja też.
-Dobra jeszcze raz dzięki ja zmy7kam.
Powiedziałam zbierając wszystkie rzeczy jakie przygotował. Chicałam już wejść do swojego pokoju jak Zayn krzyknął.
-pamiętaj sam fluid i tusz do rzęś. A i pełne beżowe usta mała.
Powiedział a ja się uśmiechnełam podd nosem. Okey Najpierw prysznic. Zamnkenełam swój pokój i weszłam do łazeinki z bielizną. Prysznic, balsam i ubrałam bieliznę. Teraz sukienka i szpilki. Włosy rozpuszczone i koncówki podkręcone. maikjaż taki ajki Zayn mi powiedział. Wyglądam zajebiście.
-Ja już gotowa
Krzyknełam wychodząc z pokoju.
-Wow.
Powiedział Harry. A ja się na niego spojrzałam z seksapilem (;D).
-Nie wiedziałem ż emoja dziewzyna jest taki sliczna.
-Dizekuje.
Powiedziałam schodząc na dół. Zauważyłam podjerzdxąjącą limuzyne pod nasz dom.
-idziemy!
Krzyknoł Liam. harry złapał mnie za ręke i wyslzismy. Stała z 3 fanki obok naszego domu.
-Masz ładną dizewczynę harry.!
Krzykneła jedna a reszta podwierdziła. uśmiechnełam się do nich i wsiadłam do limuzyny. Po 10 minutach byliśmy pod wielką alą. tam miał być koncert chłopaków z Justin'em Bieber'em i Miley Cyrus. Wielbiłam ich. Wszyscy byliśmy w ich garderobie. Oczywiście miałam przepustkę.
-Częśc. Ty zapewne jesteś nową dziewczyną Harry'ego?
Zapytał mnie si Justin Bieber .
-Tak.
Uśmiehcnełam się do niego najładniej jak umiałam.
-Co tam robicie.
Podszeł do ans Harry i objoł mnie w tali.
-A tak gadamy o tobie.
Powiedział Justin.
-Naprawdę?Już taki sławny jestem o kurcze.
Zaśmieliśmy się wszyscy.
-Pierwszy występ macie ze mną.
Krzyknęła Miley Cyrus za Justin'em.
-Okey.
Powiedział Harry i pocałałował mnie i wyszli całą 6 na scenę.
-Jak ci się układa z Harry'm.
Zapytał się Justin siadając koło mnie na sofie.
-A dobrze.
uśmiechnęłam si do niego.
-A po za tym jestem Vicky.
-Śliczne imię.
Uśmeichnoł się ja to odwzajemniłam. On jest o wiele ładniejszy niż w telwizji.

Oczami Harry;ego.

Ciągle jestem na siebie zły że powiedziałem jej takie słowa w tym centrum handlowym.Po prostu masakra. Ja ją naprawdę kocham. Czuję motylki w brzuchy gdy ja całuje przytulam. Nie wiem co we mnie wstąpiło. A jak ona tego nie czuje? Ale chyba nie chciałbym wtedy jak graliśmy w butelkę mnie pocałować gdyby mnie nie kochała. Czuje się dziwnie.

Oczami Vicky.

Zapoznałam się z Justem. Wymymilismy się numerami telefonu. I tak zeszło nam 2 godziny w końcu przyszli.
-Co tam?
Zapytał się Zayn siadają pomiędzy mnam a Jus.
-A nic.
Opowiedziałam zatapiając się w oczach Zaya'a.

Oczmai Justin'a.

Coś mi tu nie gra. Ona chyba nie kocha Harry'ego. Tak mi się zdaje. Teraz zatapia się w oczach Zayn'a. nie od dzis znam tych 5 idiotów i wiem że Vicky jest w jego typie.
-Co tam robicie?
zapytał się Harry wciskając ie pomiędzy Vicky a Zayn'a.
-Nic kochanie.
Powiedziała i pocałowała go czule. Zayn patrzył się w inną stronę. Kurcze chyba tutaj mamy trójkącik.

Oczmai Vicky.

Teraz całuje się z Harry'm. Strasznie go kocham ale zależy mi na Zayn'ie. Wiem że to dziwne ale prawdziwe.
-Ej no Justin i reszta idziemy.
Liam zawołał a Harry pogłaskał mnie po policzku przy okazji patrząc się głęboko w  moje oczy i poszedł ze resztą.Nie rozumiem trochę tego. Czy on to robi na pokaz czy z serca?

OTO 4!:)))
MYŚLĘ ŻE ZNAJDA SIĘ JAKIEŚ KOMENTARZE:)
PRZEPRASZAM ZA WSZYTKI BŁĘDY.

niedziela, 14 października 2012

#.3.

Wszystko wywaliłam z kosmetyczki na środek łazienki. Zapomniałam wspomnieć że też mam swoje 4 ręczniki. jeden mały i jeden duży schowałam do szafki a mały i duży powiesiłam. I tak wszystkie kosmetyki itp.. Zajeło mi to 5 minut. Szybko co nie? Okey teraz garderoba? Co mam garderobę!? Ale fajnie. Piękna, duża.Zajebiście! Okey na wieszaki bluzki, sweterki itp.. Piżama na półeczkę , buty. O nawet miejscówka na kosmetyki i biżuterie i lustro wielkie i małe. te małe to do makijażu. Ale super! Musze kupić jeszcze raz te same kosmetyki haha. O masakra. To jest piękne. 20 minut. uff. W końcu mogę do nich zejść  W końcu mogę się  czuć jak u siebie!? Racja! Okey. Siadamy na barierkę .
-Ale zajebiście.
Powiedziałam schodzić. Zjechałam z  schodów z barierki czy jak to tam xD.
-Co ty wyprawiasz dziewczyno?
Zapytał się Harry.
-A nic. Mogę się czuć jak u siebie prawda?
Zaczęłam śpiewać LWWY chłopaków. Kompletnie nie umiem śpiewać ale i tak to robiłam. Tańcząc wkroczyłam do kuchni. Wyjmuje butelkę wody niegazowanej.Okey czas się zamknąć. Moje śpiewanie ucichło. Wkraczam do salonu. Wszyscy w brechta. A czemu. Oczywiście ze mnie! Usiadłam pomiędzy Zayn'em a Harry'm.
-Hello Zayn.
Powiedział wtapiając się w jego oczy.

Oczami Harry'ego.

Chyba szlak mnie zaraz trafi. Może to dziwne ale zakochałem się w Vicky. A ona i Zayn ciągle się na siebie patrzą. Jak ja mam się z nią całować itp na dworzu a ona by w domu ciągle z nim była.
-Gramy w butelkę!
Krzyknęła nagle.
-Okey.
Odpowiedzieliśmy. Lola wypiła do końca wodę i usiedliśmy w kółko.
-Okey kto zaczyna?
-Ja!!
Zaczął wydzierać się Niall. Wziął butelkę wypadło na Zayn'a.
-Prawda czy wyzwanie?
-Wyzwanie odpowiedział.
-Pocałuj Harry'ego?
-What?
krzyknąłem. Mam się całować z osobą która chce mi odbić laskę o nie!.
-Dawać! Albo będziecie musieli całować z z Vicky.
O taki obrót mi pasuje!
-Chcemy z nią..
Krzyknąłem a ze mną Zayn?
-Co?
Zapytałem.
-Dobra to się robi dziwne..
Powiedział Louis.

Oczami Loli.

O co tu chodzi?
-Dobra całujecie ją i koniec pierwszy Zayn!
Znów krzyknął Niall. Zayn usiadł koło mnie złapał moją twarz w swoje dłonie i zaczął całować odwzajemniam to oczywiście. Całuje mnie tak delikatnie a zarazem jak opętany. W końcu ja przestałam. Zayn się do mnie uśmiechnął i usiadł koło Harry'ego.
-Teraz ty bystrzaku.
Powiedział. Harry podszedł do mnie i pocałował. Czułam ciepło, motylki w brzuchy i przyjemny dreszcz. Boże ja kocham Harry'ego.! A on mnie? raczej tak bo trochę si wkurzył z tym wszystkim.  Odkleił się odemnie i graliśmy dalej. Raz Niall musiał pocałować Zayn'a, były też przytulasy.
-Okey Vicky.
Zaczął Louis. Chyba wierzył że wybiorę wyzwanie.
-Prawda.
-Ahh! Dobra jesteś w kimś aktualnie zakochana.
-Tak.
Powiedziałam patrząc się na niego obojętnie tak jak zawsze.
-Okey. Kręcisz.
Butelka zatrzymała sie na Harrym. Ona zaczęli mnie  rozszmieszać i wszystko. Śmieje się i śmieje.
-Wyzwanie.
Ciągle chodziło mi po głowie żeby mnie pocałował.
-Pocałuj mnie to znaczy yy ,,e,e.
Speszyłam się. Wszyscy się patrzą na mnie jak na innego człowieka. Co zrobić?
-O co wam chodzi?
-O nic.
Powiedział Niall odrywając odemnie wzrok. Co robić.. Kurwaa!!???
-Przepraszam.
Powiedziałam i wbiegłam do swojego pokoju. Boże jaka ja głupia. Dobra żeby zapomnieć listę zakupów muszę zrobić. No to tak:
1.Tonik.
2.Cień lekko złoty.
3Lakier bezowy.
4.Prezerwatywy.:P
Wiem że to dziwne ale się przydają.
5.Paczka papierosów.
6. Pepe Pan Dziobak full cap.
7.Chipsy x8.
8.Frugo x20.
Okey gotowe. Przebrać się trzeba. Dobra więc bejsbolówka niebieska, czarne rurki niebieski full cap i czarna bluzka i niebieskie vansy. Kasa do kieszeni telefon też i lista.
-Jak coś wychodzę.
Powiedziałam zaglądając do salonu. Wszyscy się na mnie patrzyli. Z mieszana miną wyszłam. Sklep jest niedaleko. Wow. Centrum handlowe. Ciekawie się zapowiada. Kosmetyki najpierw. Okey w koszyku już jest lekier do paznokci beżowy, lakier do włosów, cień i tonik. Starczy. 60zł. Jak ja kocham zakupy. teraz obczajmy supermarket. Okey prezerwatywy, papierosy, frugo x10,chipsy x8.
-Ile płacę?
-198 złotych.
-Proszę.
Powiedziałam podając 200zł.
-Proszę zatrzymać.
-Dziękuje.
Powiedziała kasjerka i odeszłam. Szlak sznurówka mi się rozwiązała.
-Po co ci tyle tego wszystkiego.
Podskoczyłam zakrywając prezerwatywy.
-Co?
-I tak widziałem.
Uśmiechnął się do mnie.
-No co chce korzystać z życia.
-Tak. A właśnie. Nie zrobiliśmy tego co chciałaś jak graliśmy w butelkę.
Boże sam Harry proponuje mi pocałunek.
-Ale tak jak udawana para czy na poważnie?
-Poważnie?
Zapytał i wtopił się w moje usta. Odwzajemniałam. Stado fanek stało koło nas.
-O boże Harry ma dziewczynę.
Jedna się wydarła.
-Patrzcie a jego dziewczyna chowa prezerwatywa aaaa.
Zaczęły wszystkie krzyczeć a ja się po prostu śmieje.
-Jak się nazywasz ?
Zapytała jedna.
-Vicky a ty?
-Jak ślicznie ja też!
-Fajnie wiedzieć.
-Ja porywam moją dziewczynę paa.
Powiedział Harry łapiąc mnie za rękę i drugą wziął reklamówkę.
-Udawany był ten pocałunek co nie?
Zapytałam się.
-A jak powiem że naprawdę tego chciałem?
-Coo?
-No tak. Nie powtórzy się to więcej.
Pwiedizał to czego się obawiałam.
-Ale nie powtórzy się to że z własnej woli tak?
-Tak.Tylko i wyłącznie na przymus będę to robić.
-Okey.
Powiedziałam i odwróciłam głowę. Mam łzy w oczach ale nie!Musze być silna. Ciągle idę z nim za rękę  Mam ochotę zwiać przed całym światem. Odwróciłam głowę w jego stronę. Uśmiechnął się do mnie odwzajemniłam to.Nie kupiłam tego full capa. Ale teraz nie mam głowy żeby o nim myśleć.


Przepraszam za błędy. Jak coś xD.
Mam nadzieję że się podoba.
Wszytko zaczyna się rozkręcać.:)

poniedziałek, 8 października 2012

#.2.

Weszłam do MSC i usiadłam  naprzeciwko Riccki'ego.
-Co tak długo?
Zapytał się.
-Paliłam.Znasz mnie mogę przyciesz wypalić całą paczkę za jednym razem.
-Gdy jesteś smutna lub zła.
-Oj tam.
-Idziemy?
-Oczywiście.
Wstałam wyrzuciłam kubek, złapałam Riccki'ego za rękę i wyszliśmy z MSC.
-Dzień dobry. Czy ty jesteś Vicky McCartney?
Znów ten sam gościu.
-Tak.
-Mam dla Pani propozycje.
-Dobrze. Riccki ja zostaje spotkamy się kiedy indziej.
-Dobra księżniczko.
Pocałował mnie w policzek i wyszedł. Usiadłam z tym Panem przy stoliku.
-Więc?
Zaczęłam.
-Znasz na pewno zespół One Direction prawda?
-Kocham wręcz.
Uśmiechnęłam się.
-Więc.Czy chciałabyś zostać udawaną dziewczyną Harry'ego?
-Słuuucham??
-To co słyszałaś.
-Oczywiście mogę.
-Więc. Chciałabym żeby to potrwało z 3 miesiące.
-3 miesiące.
Powtórzyłam.
-Dostaniesz za każdy tydzień 10 tysięcy.
-10 tysięcy.
Znów powtórzyłam.
-Zgadzam się. Podpisać coś?
-Tak.
Gościu podstawił mi jakąś kartkę. Przeczytałam ją całą i teraz podpisuje.
-Jestem menadżerem chłopaków jak coś.
-Dobrze wiedzieć.
-Tutaj masz za ten tydzień.A później będziesz dostawać po tygodniu.
Paul podał mi pieniądze i schowałam je do torebki.
-Więc możesz zacząć od teraz?
-Oczywiście tylko muszę się poprawić.
-Hah rozumiem.
Poszłam do łazienki MSC. Zmyłam cały makijaż, umyłam zęby, tonik, fluid,korektor,tusz i jasno złoty cień, czerwone usta. Wszystko nosiłam w torebce. Riccki nawet się dziwi że to wszystko nosze. Zawsze może być okazja i jest dzisiaj. Po 5 minutach wyszłam do Paul'a.
-Już.
Powiedziałam. Paul wstał teraz kierujemy się do wyjścia z MSC. Droga zajęła nam 10 minut. Paul wszedł pierwszy do mieszkania. I poszedł do salonu.
-Teraz przedstawię wam nowa dziewczynę Harry'ego.
-Dawaj.
Usłyszałam zaciesz Harry'ego.
-Vicky.
Weszłam do salonu. Harry'emu szczena opadła.
-Wow.
Powiedzieli wszyscy.
-Czy ty nie byłaś przypadkiem dzisiaj w MSC?
Zapytał się blondyn.
-Byłam.
-Ona ma być udawana dziewczyna jego??!
Zapytał się ze złością Zayn.
-Tak Zayn!
Krzyknął Paul. Zayn natychmiast pobiegł na górę.
-Vicky jeszcze jedna sprawa. Będziesz mieszkać tutaj z nimi?
-Z tymi wariatami?
-Ej no.
Powiedział Liam i udawał obrażonego.
-Oczywiście że tak tylko.
-Tak będziesz mieć swój pokój.
-Czuj się jak u siebie.
Powiedział Niall.
-Okey.
Powiedziałam i wskoczyłam pomiędzy Harry'ego a Niall'a.
-Ci nastolatkowie.
Westchnął Paul i wyszedł.
-Opowiedz nam coś o sobie.
Powiedział Liam.
-Okey.Więc. Mam 18 lat. Jestem uczuciowa i ostra. Kocham pisać książki ,kocham muzykę, urodę i fotografię.Palę papierosy.Jestem strasznie szczera do bólu.Zawsze mówię prawdę.Hmm co tu jeszcze. Co chcecie wiedzieć?
Zapytałam i spojrzałam się na Harry'ego. Te jego dołeczki i oczy.Aww.
-Od kiedy palisz?
Zapytał się Niall.
-Od 15 roku życia a co?
-A tak się pytam.
-Emm a może zawieziemy cię do twojego domu po rzeczy twoje?
Zapytał się Harry patrząc mi głęboko w oczy.
-Ok. Mogę iść piechotą.
-Nie możesz.Patrz jak jest ciemno.
Wskazał Harry na okno. Wyszliśmy z ''naszego'' domu z Harry'm. Tylko ja i Harry Styles. Ja pierdziele to jest piękne.
-Jak myślisz uda nam się?
Wyrwał mnie z transu Harry.
-A czemu nie?
-Nie wiem. tak się pytam.
Po chwili doszliśmy w końcu.
-Okey. Ty się rozgość a ja pójdę się spakować.
-Okey.
Zauważyłam jak Harry wszedł do salonu.Ja biegnę na samą górę do swojego pokoju. Okey. Jedna walizka. Wkładamy czerwone rurki x2, bluzkę biała i czarną z 3/4 rękawem, bejsbolówkę czerwoną i niebieską, full cap czerwony i niebieski, niebieskie rurki, trampki niebieskie i czerwone,baleriny,sweterek rozpinany czarny, t-shirt z napisem 'KISS ME', czarna koronkową sukienkę,czarne szpilki,czarną sky'a,czarne rurki, różowy i fioletowy sweterek,niebieskie szpilki, czarna bluza w cienki paski, czarne i fioletowe leginnsy. Zmieściłam to jakimś cudem w 1 walizkę.Teraz druga. Do kosmetyczki wielkiej kosmetyczki cienie złote do powiek, tusz, puder,korektor,tonik,żel oczyszczający do twarzy,błyszczyk,perfumy z playboy'a różowe i złote, balsam z kremem,x2 maszynki do golenia, paczka podpasek i paczka wkładek higienicznych  Włożyłam całą kosmetyczkę do walizki i tera jeszcze bielizna. Skarpetki stópki czarne i beżowe, normalne skarpetki czerwone niebieskie i czarne, bokserki czarne x3, normalne gacie x 4, takie zajebiste gacie x4, biustonosz czarny, różowy niebieski, czerwony i czerwono niebieski,i do tych zajebistych gaci. Teraz jeszcze książki Harry Potter, zeszyt czysty na zapas, laptop, bez przewodowy internet.Jeszcze 3 długopisy. 2 kartony takie ozdobne do drobiazgów, złoty naszyjnik, fioletowy motyl naszyjnik, czerwona bransoletka i niebieska, kolczyki bombeczki czerwone i niebieskie, opaska złota i beżowa,sztotka, wałki, gumki czarne x4, piżamka taka seksi.I strój niebieski kąpielowy. Jeszcze czarna torba z adidas, mała czarna torebka, beżowa przepasana. Album ze zdjęciami moimi i Riccki'ego. I jeszcze jeden zapasowy. Zajęło mi to 20 minut. Wow.Mało. Okey trzeba to wziąć.  Jedna walizka do jednej ręki druga do drugiej. Na dole położyłam je przy wyjściu z domu.
-Co tam robisz?
Zapytałam siadając na kanapie koło Harry'ego.
-Piszę z chłopakami. Gotowa?
-Kurwa czekaj.
Zerwałam się z kanapy i pobiegłam do mojej garderoby, wyciągnęłam moja kartę do banku z kasą na niej. Jeszcze portfel z tysiakiem i z drobnych 20 zł. Teraz mogę iść. Schodzę na dół. Wkładam te pieniądze i rzesz te do mojej torebki.
-Teraz tak.
Powiedziałam stając w drzwiach.
-To idziemy?
-Oczywiście.
Ubrałam kurtkę arafatkę torebkę i kozaki. Nie wspomniałam że jest właśnie zima.
-Pomogę ci.
-Nie trzeba.
Ale on i tak wziął jedną z ubraniami i butami.
-Jakie plany na jutro?
Zapytałam.
-Idziemy na koncert.
-Okey.
-Ty też idziesz.
-Fajnie wiedzieć.
Wchodzimy do domu, od tyłu nie wiem dlaczego.
-Czemu od tyłu?
-A tak sobie.
Uśmiechnął się i weszliśmy.
Rozebrałam się i wzięłam to pod pachę. Harry zaprowadził mnie do mojego tymczasowego pokoju.
-Super.
Powiedziałam i jebnęłam na łóżku.
-Podoba się?
Zapytał z uśmiechem Harry.
-Oczywiście.Dzięki za pomoc.
Powiedziałam siadając na łóżko.
-To ty może się rozpakuj i przyjdź do salonu okey?
-Okey.
Uśmiechnęliśmy się do siebie i Harry wyszedł. Zacznę od łazienki.

oto 2.
:)
Jak narzazie dobrze mi się pisze tego bloga.:)
Ostatnio założyłam 3 nowe.
Hah.
Tyle pomysłów, mało czasu :)

niedziela, 7 października 2012

#.1.

Kocham siedzieć w moim ulubionym parku na ławce słuchać muzyki i pisać opowiadania. Tak. Właśnie teraz siedzę w parku, słucham muzyki i piszę opowiadanie. To jest moja passia. Mam się tutaj spotkać z Ricci ale jakoś go nie widzę.
-Cześć piękna.
Powiedział Riccki i przeskoczył przez ławkę na której siedzie i usiadł.
-Jak ty tu?
-A tak sobie.
-Co tam wymyśliłaś?
Zapytał i chciał mi spojrzeć na zeszyt ale szybko mu zabrałam.
-Pisze opowiadanie z One Direction.
Gdy to wypowiedziałam jakiś pan spojrzał się na mnie.I poszedł dalej dzwoniąc do kogoś.
-A o czym?
-Nie ważne kochany!
-Ah ty moja księżniczko.
Powiedział i chciał mnie pocałować w policzek. Przekręciłam niechcący głowę i Riccki dał mi całusa w usta. Odwróciłam głowę i oblizałam usta. Pierwszy raz taki smak ust czułam.
-I tak wiem co przed chwilą zrobiłaś.
Odwróciłam się w jego stronę.
-Riccki. Ja ciebie nie kocham. A ten całus był niechcący. Nie wiedziałam że chcesz dać mi całusa w policzek. Zapomnijmy.
-Niech ci będzie.
Uśmeichnoł się sztucznie. Nie rozumiem o co tu chodzi?
-To idziemy do MSC.
-Oczywiście.
Powiedział i wstał z ławki. Ja włożyłam zeszyt i długopis do torby i Riccki złapał mnie za rękę. Może to dziwne ale chodzimy ze sobą za rękę  komentujemy sobie i wszystko prawie wszystko co robią pary zakochane. Ale ja nie jestem z Riccki'm i nie kocham go. Po 5 minutach doszliśmy do MSC. Teraz siadam koło stolika.
-Czekoladowy księciu.
Powiedziałam a Riccki poszedł zamówić .Obejrzałam się za siebie i znów ten sam gościu tylko z 5 przystojniaków. Jeden spojrzał się na mnie. Miał tak samo jak Riccki postawione włosy do góry i tez tak samo czekoladowe oczy. Uśmiechnęłam się i odwróciłam się w stronę Riccki'ego bo usiadł naprzeciwko mnie.
-Proszę.
-Dzięki.
Powiedziałam i zaczęłam swojego pić. Riccki tez miał czekoladowego. Po chwili nie miałam juz swojego shaka.
-Riccki idę zapalić, poczekaj.
Powiedziałam i wstałam. Czułam na sobie wzrok tego chłopaka. Przed wyjściem wyjęłam paczkę papierosów i zapaliczkę. Stoje przed MSC i pale sobie już 3 papierosa.
-Nie zdrowo tak dożo palić.
Usłyszałam czyjś głos.
-Hah i kto to mówi. Ty wypaliłeś 5 .
Uśmiechnęłam się i przegryzłam wargę. I zaczęłam palić 4.
-Zayn jestem lalka a ty?
-Vicky.
-Jak pięknie.
Powiedział i ustał na przeciwko mnie. Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy.
-Zayn choć już.
Powiedział ten sam facet którego spotkałam 2 razy.
Zayn odsunął się puścił mi oczko i odszedł z nimi.

Oczami Zayn'a

-Zayn zostaw ją w spokoju.-Zaczął Paul.
-Czemu niby?
-Bo ona ma być dziewczyną Harry'ego.
Harry wypluł całą wodę którą miał w buzi.
-Jak to?-Zapytałem.
-Upatrzyłem ja wiec wy idzie ci do domu a ja do niej.Bez gadania.
-Yhy.
Powiedziałem i wziąłem butelkę po piwie leząca przy śmietniki i rozbiłem ja.

Oczami Vicky.

Patrzyłam jak Zayn rozbił butelkę po piwie.Tak samo robię gdy się wkurzę.


Oto 1 rozdział.
Znów kolejnego bloga założyłam,
mam za dużo pomysłów.
Nie wiem czy to dobrze czy nie.:)

sobota, 6 października 2012

#.Bohaterzy.

1. Vicky McCartney- śliczna 18 letnia dziewczyna z dużymi brązowo piwnymi oczami. Ma długie ciemno blond włosy.Ma bardzo dużo adoratorów i znajomych. Niektórzy przyjaźnią się z nią bo jest ładna ma najlepszego i prawdziwego przyjaciele Ricci. Jest bardzo uczuciowa i zawsze szczera do bólu.Zawsze najwięcej je z swojego otoczenia. Uwielbia muzykę, fotografię i zajmowanie się urodą.Jest pewna siebie.
Pali papierosy.Uwielbia pisać książki.

2.Ricci Roberts- śliczny 18 latek z piwnymi oczami. Dużo osób twierdzi że on i Vicky są parą ,ale to nie prawda. Ma brązowe włosy zawsze postawione do góry na żelu. Ma wiele adoratorek. Interesuje się muzyką i fotografią. Jest pewny siebie i zabawny.

3.Harry Styles- kuszący urodą 18 latek. Należy do zespołu One Direction. Ma 4 najlepszych przyjaciół  Interesuje się muzyką, fotografią i uroda. Jest strasznie pewny siebie.

4.Niall Horan- uroczy 19 latek. Je najwięcej ze swojego otoczenia. Interesuje się muzyką, jedzeniem i filmami.

5.Zayn Malik- kuszący cholernie urodą 19 latek. Zawsze rywalizuje z Harry'm. Większość dziewczyn zdobywa zawsze Zayn. Ale pewna 18 latka zmieni jego życie. Interesuje się muzyką i urodą. Jest pewny siebie i kocha swoich przyjaciół. Pali papierosy.

6.Liam Payne-opiekuńczy 19 latek. Stara się utrzymywać dystans w domu jego i całego zespołu ale odpuścił sobie. Interesuje się muzyką i książkami.

7.Louis Tomlinson- zabawny 20 latek. Umie zawsze rozbawić. Jest uczuciowy. Interesuje się muzyką i kobiecą bielizną.

8.Paul-menadżer One Direction.



Hellooo.
O to są bohaterowie.
Myślę że spodoba Wam się mój blog.
Co do Louis'a to troszkę wymyśliłam z  ta kobiecą bielizna.
Ale wszystkiego się dowiecie.
: )
Miłego czytania!<3

czwartek, 4 października 2012

Helloo!

Hellooo!<3
Jestem Zuzanna i będę pisać mojego już 8 bloga.
Mam strasznie dużo pomysłów a szkoda żeby ich nie wykorzystano.
Ten blog będzie o Harry'm Styles'ie i o różnych przeżyciach i problemach głownej bohaterki.
Dziękuje za uwagę i życzę miłego czytania!